Biografia aktorki wygląda tak modelowo, jakby jej agent wybrał z życiorysów innych gwiazd najczęściej pojawiające się wątki: urodziła się w zwyczajnej kochającej się amerykańskiej rodzinie, której członkowie pochodzili ze wszystkich możliwych stron świata, jako dziecko uczęszczała na kursy aktorskie i brała lekcje tańca oraz wystąpiła w kilku reklamach. W końcu zagrała epizod w jednym filmie, potem w kolejnym, aż pewnego dnia obsadzono ją w głównej roli... Typowe? Owszem, ale tak właśnie wygląda prawdziwa przeszłość Vanessy Ann Hudgens, której dzięki talentowi, pracowitości i szczęściu udało się zostać jedną z najgłośniejszych obecnie młodych gwiazd. Wybrałam najciekawsze wypowiedzi aktorki na temat jej kariery i życia prywatnego.
Szkołę średnią zna... z teorii
”Zabawne jest to, że sama nie miałam okazji poznać atmosfery liceum, nie załapałam się też na ani jeden szkolny bal. Wszystko przez to, że jako nastolatka byłam już ciężko pracującą aktorką. Gdy moi rówieśnicy nudzili się podczas lekcji, ja kręciłam filmy w różnych zakątkach świata. Wracałam do LA tylko po to, żeby załatwić ważne sprawy. Dlatego nie chodziłam do zwykłej szkoły. Miałam prywatnych nauczycieli, którzy musieli dopasowywać terminy lekcji do mojego kalendarza zajęć. Myślicie, że to fajne? Absolutnie nie. Kiedy jesteś sam na sam z nauczycielem, zapomnij o nieodrobionej lekcji czy przysypianiu”.
Studia w Stanford? ”Gabriella Montez wybrała Uniwersytet w Stanford – ta uczelnia ma piękny campus. Sama też chciałabym w przyszłości podjąć studia, ale nie wiem, kiedy znajdę na to czas. Wiem jednak, że wykształcenie jest bardzo ważne. Zwłaszcza że kariera aktorska czy wokalna może się skończyć tak nagle, jak się zaczęła i trzeba się wówczas zająć czymś innym. Ciekawe, na jakim wydziale sprawdziłabym się najlepiej... Pociągają mnie kierunki artystyczne, związane właśnie z tańcem i śpiewem”.
Tajemnica sukcesu
”HSM” ”To niesamowite, że »High School Musical« spodobał się nawet w Chinach! Myślę, że to zasługa muzyki, która przemawia jednakowo do wszystkich widzów i zachęca ich, by śpiewali razem z nami. My sami nieźle bawiliśmy się na planie i to chyba widać”. Będzie czwarta część ”Bardzo się cieszę, że Disney planuje jeszcze jedną odsłonę musicalu. Nieomal zrosłam się ze swoją rolą i pokochałam ludzi, których poznałam na planie – Zaka, Ashley i wielu innych... Chcecie wiedzieć, jakie będą dalsze losy Gabrielli, Troya i reszty? Każde z nas pójdzie na studia, ale przyjaźnie przetrwają. Zorganizujemy specjalne spotkanie klasowe w naszej starej szkole... Teraz nie myślę jednak o filmie, a o mojej drugiej płycie, »Identified«. Skupię się na jej promowaniu, a później? Zobaczymy”.
Premiera 15 lutego 'Po nagraniu moich wokali na ten album, zaglądałam do studia, by podpatrywać pracę producentów. A autorom tekstów podrzucałam różne historyjki. Tak było np. z utworem tytułowym opowiadającym o dziewczynie, która odnajduje chłopaka w tłumie. »Rozpoznaje« w nim tego jedynego, przeznaczonego dla niej. Utwór nie jest o mnie, ale mam wiele wspólnego z jego bohaterką. Potrafię odróżnić drania od kogoś o dobrym sercu. Tak było z Zakiem. Od razu wyczułam, że jest OK”.
Zac? To przeznaczenie! ”Już podczas castingów do pierwszej części »HSM« ustawiono mnie obok Zaka. O każdą z ról walczyło około dziesięciu osób i reżyser castingu ustawiał ludzi w pary. Ciągle podmieniał różne osoby, ale nas nie rozłączył. Był nawet taki moment, kiedy pomyśleliśmy, że podobamy im się jako team albo o nas zapomnieli. Staliśmy razem, ćwiczyliśmy piosenki, gadaliśmy i jakoś się na tym castingu zasiedzieliśmy. To było przeznaczenie. Zostaliśmy parą również w życiu prywatnym. Tak narodziło się wiele aktorskich związków (np. Brad i Angelina). Gdy pracujesz z kimś atrakcyjnym, odgrywasz uczucia, to zanim się zorientujesz, już nie możesz bez niego żyć”.
Dwudzieste urodziny”14 grudnia, w moje urodziny, Zac podarował mi piękny bukiet kwiatów i prezent, o który wszyscy mnie wypytują. Paparazzi zrobili Zakowi zdjęcie z bukietem i paczuszką, którą dla mnie niósł. Nie chcę spowiadać się z każdej sekundy mojego życia! Nie mam w zwyczaju wyjaśniać, od kogo dostaję perfumy (i jakie), a od kogo biżuterię. To są prywatne sprawy i takimi niech pozostaną. Mogę tylko jeszcze zdradzić, że Zac zabrał mnie na romantyczny spacer, odwiedziliśmy wytwórnię, a wieczorem wyskoczyliśmy na party, które zorganizowałam w pewnym klubie. W którym? Co się tam działo? Nie wasza sprawa! :-)”.
Test wierności
”Ufam Zakowi, ale kilka miesięcy temu coś mnie podkusiło, żeby wystawić jego wierność na próbę. Poprosiłam moją koleżankę, której on nie zdążył jeszcze poznać, żeby zaczęła podrywać Zaka. Dziewczyna uży∏a różnych trików, ale on był twardy :-). Później przyznałam mu się do wszystkiego i przeprosi- łam go. Na szczęście w ogóle się nie gniewał. Śmiał się tylko z mojego dziecinnego pomysłu”.
ELEKTRYCZNY Pocałunek
”Naprawdę muszę bardzo się pilnować, bo ilekroć powiem o jedno słowo za dużo, muszę to później wielokrotnie komentować. Dziennikarka pisma »Elle« namówiła mnie niedawno do zwierzeń na temat Zaka i przyznałam, że jedną z jego zalet jest umiejętność cało- wania. Dlatego teraz w kół- ko muszę powtarzać to samo: Zac bosko całuje. Gdy tylko jego usta dotkną moich, czuję się tak, jakby nastąpiło wyładowanie elektryczne. Wpadłabym chyba w szał, gdybym zobaczyła go całującego się z inną kobietą!”.
Teoria miłości
”Nie miałam w życiu dwunastu chłopaków, ale wiem, czym jest miłość. Gdy kogoś kochasz, potrafisz do- kończyć zdanie, które on rozpoczął. Masz podobne poczucie humoru i wrażliwość. Kiedy znajdziesz swoją drugą połowę, wiesz na sto procent, jak się zachowa w danej sytuacji, ale możesz być absolutnie pewna, że zrobi wszystko, by pozytywnie zaskakiwać cię każdego dnia”. Fotograficzna wpadka ”Zdecydowanie uważam się za grzeczną dziewczynę, ale dzieckiem już nie jestem. Mam więc dość tego, że ludzie się mnie czepiają w związku z moimi nagimi fotkami, które ktoś wrzucił do netu. Ostatecznie, czy to coś aż tak złego? Najbardziej upo- korzył mnie moment, gdy musiałam o tym porozmawiać z mamą. Ale wiecie, co ona powiedziała? »Każdy może być nagi, jeśli tylko ma na to ochotę«. Zrozumiała, w jak trudnym położeniu się znalazłam i nie osądzała mnie. Kocham ją, jest wspaniała”.
Młodsza siostra
”Jedną z najbliższych osób na świecie jest dla mnie Stella, moja 13-letnia siostra. Poszła tą samą drogą, co ja – uczęszczała na te same kursy, a teraz zbiera doświadczenia jako modelka i aktorka. Chciałabym kiedyś spotkać się z nią przed kamerą i stworzyć wspólnie jakąś fabułę. Jesteśmy do siebie bardzo podobne, nawet barwę głosu mamy zbliżoną, więc mogłybyśmy wcielić się na przykład w tę samą postać na różnych etapach jej życia. Bardzo tęsknię za Stellą, bo od lat nie mieszkam w domu, więc nie widujemy się codziennie. Ale – gdyby nie różnica wieku – powiedziałabym, że je- steśmy jak jednojajowe bliźniaczki. Rozumiemy się tak dobrze, że czasem wystarczą gesty”.
LUZACZKA
”Ludzie znają mnie z filmów i ze zdjęć w prasie czy necie, więc mogą myśleć, że zawsze jestem uczesana, umalowana i mam na sobie sukienkę. Gdy nie muszę być elegancka, spinam włosy gumką, wkładam luzackie ciuchy, a makijaż ograniczam do błyszczyku. Zdarza mi się, że z lenistwa odpuszczę sobie prysznic”.
IDOLKI GWIAZDY
”W głębi duszy nadal jestem zwyczajną dziewczyną. Czuję się zażenowana, gdy fanki zaczepiają mnie na ulicy, ale sama też mogę wymienić kilka gwiazd, które bardzo chciałabym poznać. I nie wiem, jak bym wówczas zareagowała :-). Wśród wokalistek najbardziej podziwiam Christinę Aguilerę, a wśród aktorek Angelinę Jolie. Mam nadzieję, że kiedyś spotkam je w realu i będziemy mogły porozmawiać. Postaram się wtedy zachować z klasą!”.
UTRZYMAĆ RÓWNOWAGĘ
”Wiecie, dlaczego tak wiele młodych gwiazd pakuje się w kłopoty? Nie dlatego, że sława przewróciła im w głowach! Nastolatka, choć z powodu swojej pracy przenosi się tysiące kilometrów od domu, to nadal jest dzieckiem. Ale takim, które trafiło do fabryki cukierków bez opiekuna. Nie ma nikogo, kto powstrzymałby je przed przejedzeniem się”.
Życie po ”HSM” ”Cały czas myślę o przyszłości. Wiem, że przygoda z »High School Musical« kiedyś się skończy. Wtedy będę musiała zdecydować, co dalej. Sądzę, że będę aktorką tak długo, jak długo reżyserzy zechcą ze mną współpracować. Trochę się boję, jak poradzę sobie w kolejnej roli, na jaką się zdecydowałam. Zagram jąkającą się nastolatkę, która przyjaźni się z kolesiem podobnie jak ona odróżniającym się od równieśników pewnym defektem... Dwójka bohaterów zmierzy się z wro- gością otoczenia i weźmie udział w konkursie wokalnym. Nie wiem, czy w przekonujący sposób wykreuję tę postać, ale postaram się. Wierzę, że dzięki ciężkiej pracy uda mi się wszystko!”.